O bohaterach (książka)

Jakiej orientacji jest Chuck Bass ??

ARTYKUŁ TYCZY SIĘ SERII KSIĄŻEK A NIE SERIALU

 

Artykuł użytkowniczki - redakcja w żaden sposób nie ingerowała w jego treść

 

Chyba nikomu, kto uważnie śledzi życie rozpieszczonych nastolatków z Upper East Side, czyli bohaterów serii Gossip Girl nie trzeba przedstawiać Chucka Bassa. Znany z bezpośrednich tekstów jak i zarówno podtekstów. Jedna rzecz nadal mnie zastanawia orientacja Chucka? A to, że jestem dociekliwa jak Plotkara rozważam różne możliwości.

Było kilka opisanych w książce sytuacji, w których możemy sądzić, że Chuck Bass jest totalnie, ale to totalnie hetero. Przykładem może być, jak dobierał się, do Jenny na imprezie, choć ona niezbyt tego chciała, albo jak pocałował Blair w Sylwestra, albo sytuacja jak narysowali na brzuchu Chucka twarz i po kolei każdy go całował (fuj! Mam nadzieje, że miał czysty pępek :) ;) ).

Z drugiej strony są rzeczy, które po prostu przemawiają za tym, że jest gejem, np. plotkara nie raz wspomina o gejowskim ubraniu lub zachowywaniu się Chucka. A w dodatku ta małpka, rozumiem każdy może mieć zwierzaka, ale żeby go ubierać w takie ubranka i jeszcze nazwać 'cukiereczek' czy jakoś inaczej "słodyczowo" podobnie.

Po dłuższym namyśle (chociaż to u mnie czasem trudne bo jestem nieogarnięta) zaczynam się zastanawiać, skoro Dan zastanawia się czy jest gejem, może Chuck Buss jest bi. Co o tym sądzicie? Może ja coś niedokładnie czytam i coś ważnego pominęłam. Piszcie, co o tym myślicie.

autor: ~GossipGirl~

Czy Vanessa i Dan powinni być razem?

ARTYKUŁ TYCZY SIĘ SERII KSIĄŻEK A NIE SERIALU


Artykuł użytkowniczki - redakcja w żaden sposób nie ingerowała w jego treść


Vanessa, łysa zwolenniczka czarnego koloru oraz artystka i reżyser w jednym. Dan czasem pewny siebie czasem nie, nałogowy palacz, poeta, który opublikował wiersz "zdziry" w New Yorkerze. Tak naprawę? to właśnie Vanessie zawdzięcza ten sukces, pomimo iż wiersz był przede wszystkim o niej.

Każdy z nas wie, że prędzej czy później zejdą się? i będą znowu razem. Ich historia jest dość długa. Zaczęło się od przyjaźni, (wspólne kręcenie filmu na zajęcia reżyserskie) potem, kiedy Dan spodoba?? się Vanessie, on wolał uganiać się za Sereną?. Wreszcie, gdy byli razem on ja zdradził z dziewczyną, która nawet mu się nie podobała, ale była także niezwykłą poetka jak on. Kiedy już Vanessa myślała że znalazła swoją bratnią duszę Arona przyrodniego brata Blair, znowu zaczęła się przyjaźnić z Danem i z powrotem coś zaiskrzyło miedzy nimi. Teraz już są tylko przyjaciómi, a w dodatku Dan zastanawia się czy jest gejem. Moim zdaniem ta cała sytuacja jest lekko przesadzona. No, ale jako czytelnik mam prawo do wyrażania mojej opinii. A co wy o tym myślicie? Moim zdaniem Dan i Vanessa to para stworzona dla siebie wprost idealnie i powinni ze sobą być, a może właśnie, dlatego, że są tak idealni nie powinni być razem. Podobno przeciwieństwa sie przyciągają. Czekamy z zaciekawieniem na 11 a zarazem "ostatnią" część Plotkary, przekonamy się, co tym razem autorka wymyśliła w związku z Danem i Vanessą.

Blair czy Serena? Która ma większy wpływ na otoczenie?

ARTYKUŁ TYCZY SIĘ SERII KSIĄŻEK A NIE SERIALU

 

Magnetyzm Blair

Czy zastanawialiście się kiedyś który z bohaterów znajduje się na szczycie piramidy „wzajemnych zależności”? Zapewne ta myśl przemknęła przez wasze myśli. Kogo typowaliście? Zapewne Serenę i Blair? Ja skłaniam się ku tej drugiej. Spytacie „dlaczego?!” przecież tak długo była zależna od Nate’a, za to Serena… Temat można by ciągnąć jeszcze długo jednak zamiast pustego gadania lepiej od razu przejść do sedna.

Blair jest jedną z najbardziej lubianych bohaterek „Plotkary”. Ma niesłychaną osobowość, temperament i charakterek drapieżnika, a przy tym posiada nieodparty dziewczęcy urok pełen swego rodzaju niewinności i rozmarzenia. Jak to możliwe, że tak bardzo wpływa na ludzi ze swego otoczenia? Blair działa dyskretnie, po cichu i powoli uzależnia od siebie ludzi staje się ich małym ukrytym nałogiem z którego nawet nie zdają sobie sprawy. Przeciwnie do Sereny, która oszałamia wszystkich na miejscu, skrada ich serca, wzbudza zazdrość, ale czy uzależnia… raczej nie. Uczucia żywione do tej piękności znikają tak samo szybko jak się pojawiają, czasem wracają na chwile tylko po to aby odejść ponownie. Natomiast jeżeli ktoś wpadnie w sidła Blair tkwi w nich na znacznie dłużej.

Serena van den Woodsen i Blair Woo dawniej były wiernymi przyjaciółkami, a w ich „związku” role pierwszoplanową grała właśnie S. Jednak czy nie czerpała ona siły i energii z bliskości swojej przyjaciółki? Kiedy wyjechała do szkoły z internatem Blair szybko otrząsnęła się ze straty i bez problemu odnalazła w nowej sytuacji, stając się „królową” wśród znajomych. Blair która była łodygą kwiatu przyjaźni gdzie Serena pełniła role wabiących płatków, nie upchnęła. Wręcz przeciwnie rozkwitła. Kiedy ex-przyjaciółka powróciła do Nowego Jorku była pewna, że zostanie gorąco przywitana, przecież wszyscy ja kochają… Stało się inaczej, a z dnia na dzień Serena coraz bardziej wygasała, nie była nigdzie zapraszana, nikt się z nią nie umawiał, nikt nie miał dla niej czasu. Niebawem zmieniło się to ale nie dlatego, że ktoś odczuwał potrzebę obcowania z blond pięknością lecz dla tego, że to było dobrze widziane, bardziej opłacalne i wygodniejsze. Równie dobrze mogłaby wrócić do tej szkoły z internatem. Nikt nie był od niej uzależniony… Aż chce się krzyknąć „NIE”, przecież była Jenny! Ale czy ona była uzależniona od S? Czy odczuwała smutek na myśl, że może jej więcej nie zobaczyć? Oczywiście, że nie! Jenny fascynowała się Sereną, była jej fanką i naśladowczynią. Traktowała Serenę jak wzór, ale kiedy zdobyła „własną pozycję”, czy S była jej do czegoś potrzebna… Sami chyba widzicie, że nie było to żadne uzależnienie. Ale wróćmy do Blair. Czy Serena była uzależniona od Blair? Według mnie była, choć w najmniejszym stopniu z „paczki”. Co prawda potrafiła się bawić bez Blair, umiała żyć własnym życiem, mimo to mam wrażenie, że wszędzie szukała swojej przyjaciółki. Trudno mi to opisać słowami, jednak jestem niemal przekonana, że Serena usychała bez Blair, w końcu na co zdadzą się płatki skoro nie ma łodygi na której mogłyby rozkwitnąć.

Być jak...

ARTYKUŁ TYCZY SIĘ SERII KSIĄŻEK A NIE SERIALU

 

 

Przygotowałam małe zestawienie, cech, którymi charakteryzują się główne bohaterki „Plotkary”. Zaznaczam, iż jest to jedynie zobrazowanie mojego sposobu myślenia, więc naturalnie możecie się z nim nie zgodzić.

 

analiza imienia Nate Archibald

ARTYKUŁ TYCZY SIĘ SERII KSIĄŻEK A NIE SERIALU

Nate Archibald

N ieasertywny

A lkohol

T rawka

E goista

Żeglug A

R ozum

C olleg

H alny

I mprezowicz

B lair

A tut

L acrosse

D ziewczyny

***

1. Asertywność, czyli umiejętność mówienia „nie”, niewątpliwie nie była bliska Nate’owi… Jego uległość w stosunku do narkotyków, oraz brak własnego zdania wskazuje na jego wysoce rozwiniętą nieastertywność

2. Alkohol… nieodłączna część, codziennego życia zarówno Nate’a jak i jego przyjaciół. Chyba nie trzeba tłumaczyć?

3. Słynny, powszechnie znany „lekki” narkotyk… trawka… Nasz przystojniak, niewątpliwie był narkomanem, a skręty w jego kieszeni były rzeczą tak samo naturalną jak papierosy w kieszeni Dana.

4. Ranił uczucia innych. Często obierał najprostszą drogę do celu, ignorując przy tym innych. Był niezwykle niestały, a przy tym zawsze stał w centrum… Ileż to razy porzucił Blair, dla przelotnego romansu? Po chwili uniesienia wracał niczym „zbity pies”, do nieustannie wiernej mu dziewczyny.

5. Żeglarstwo było niewątpliwą pasją Nata, która odziedziczył po ojcu. Dzięki długim rejsom, jego sylwetka był doskonale wyrzeźbiona, a skóra równomiernie opalona.

6. Nate był niewątpliwie inteligentnym chłopcem… co nie oznacza, że był mądry. Inteligencja jest rzeczą wrodzona, a mądrość nabytą… Nasz przystojniak doznawał „prześwitów”, które mogłyby wskazywać, że jego rozum jeszcze funkcjonuje, mimo nieustannej degradacji środkami odurzającymi.

7. College… najprawdopodobniej pójdzie do Yele wraz z Blair i Syreną, choć trzeba zaznaczyć, ze dostał się także do Boston, Hampshire i Bron.

8. Nate niczym wiatr HALNY, był porywisty (czasami), i nieprzewidywalny (rzadko, ale jednak)

9. Imprezy, imprezy i jeszcze raz imprezy! Nieważne tańce, gry zabawy, byleby była trawka i alkohol…

10. Blair- była, teraźniejsza, przyszła… dziewczyna. O ile przyjmiemy, że Nnate był w stanie obdarzyć kogoś miłością, to Blair osiągnęła w tej dziedzinie więcej niż którakolwiek inna jego „laleczka”.

11. Atuty Nate’a: wygląd, gra w lacrosse i…. było coś jeszcze? Nie zauważyłam…

12. Lacrosse to druga po żeglarstwie pasja Nate’a. Był kapitanem szkolnej drużyny, a najlepsze uniwersytety w stanie zabiegały o niego wyłącznie z powodu talentu sportowego.

13. Płeć piękna… Nate traktował dziewczyny przedmiotowo (nawet jeżeli robił tak niezamierzeni). Zawsze towarzyszyła mu jakaś piękność… choć była raczej dodatkiem dla jego osoby aniżeli partnerką.